Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Trzydziestą piątą edycję Wrocław Maratonu kończę z wynikiem 3:24:19. To mój drugi bieg na królewskim dystansie i czas poprawiony aż o 45 minut. Z jednej strony piękna życiówka i ogromny progres w zaledwie dwanaście miesięcy. Z drugiej jednak przygotowywałem się z myślą o lepszym rezultacie. Dlatego mam mieszane uczucia i balansuje gdzieś między zadowoleniem, a lekkim niedosytem. Czy słusznie? Czytaj więcej o Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Korona najważniejsza – relacja z 18. Toyota Półmaraton Wałbrzych

Korona najważniejsza – relacja z 18. Toyota Półmaraton Wałbrzych

Ostatni i zarazem najtrudniejszy bieg do Korony Półmaratonów Polskich zaliczony. Po startach w kolejno Gdyni, Poznaniu, Białymstoku i Wrocławiu, przyszedł czas na Wałbrzych. Zawody, przed którymi wiele osób mnie ostrzegało ze względu na liczne podbiegi. Na szczęście życiówkę w tym roku już na tyle wyśrubowałem, że mogłem sobie pozwolić na luźny start, bez presji na wynik.  Czytaj więcej o Korona najważniejsza – relacja z 18. Toyota Półmaraton Wałbrzych

Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Czas moich butów Brooks Launch dobiegł końca. Przebiegłem w nich ponad trzy tysiące kilometrów, odbyłem wiele ciężkich treningów, zaliczyłem wszystkie debiuty od piątki po maraton. Wytrzymały naprawdę wiele. I gdyby je jeszcze produkowali w tej wersji, którą ja miałem, ani chwili bym się nie zastanawiał i kupiłbym jeszcze raz. Tymczasem po kilku tygodniach poszukiwań następcy, wybór padł na Mizuno Sayonara 4 – to one mają mnie poprowadzić do życiówki za miesiąc w maratonie! Czytaj więcej o Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Systematycznie i sumiennie – podsumowanie miesiąca – lipiec 2017

Systematycznie i sumiennie – podsumowanie miesiąca – lipiec 2017

Trzysta trzydzieści kilometrów na liczniku, dwadzieścia dwie jednostki treningowe, grubo ponad czterdzieści jeden godzin spędzonych w biegu – tak wyglądał mój lipiec. Nie wziąłem udziału w żadnych zawodach, to i czasu na treningi było więcej. I pomyśleć, że w maju cieszyłem się jak dziecko z przekroczenia 200 km… Czytaj więcej o Systematycznie i sumiennie – podsumowanie miesiąca – lipiec 2017

Bieganie w upale – jak się zabezpieczyć?

Bieganie w upale – jak się zabezpieczyć?

Do Polski nadciąga fala upałów. W środku tygodnia synoptycy zapowiadają temperaturę sięgającą miejscami 37 stopni Celsjusza. To najgorsza pogoda dla uprawiających sporty wytrzymałościowe. Zachęty do rezygnacji z treningów u mnie jednak nie znajdziecie. Jak więc zabezpieczyć się przed bieganiem w upale, żeby nie zrobić sobie krzywdy? Czytaj więcej o Bieganie w upale – jak się zabezpieczyć?

Coś się kończy, coś zaczyna – podsumowanie miesiąca – czerwiec 2017

Coś się kończy, coś zaczyna – podsumowanie miesiąca – czerwiec 2017

Przyszedł czerwiec, a w raz z nim lato i wakacje. Czerwiec to także połowa roku i bufor dla biegaczy pomiędzy sezonem wiosennym, a jesiennym. Czas podsumowań i planowania nowych wyzwań. W moim przypadku można ten miesiąc podzielić na dwie części – przed półmaratonem i po półmaratonie. Czytaj więcej o Coś się kończy, coś zaczyna – podsumowanie miesiąca – czerwiec 2017

Coś więcej, niż tylko trening – relacja z V Omega Sport Smoleckiej (za)Dyszki

Coś więcej, niż tylko trening – relacja z V Omega Sport Smoleckiej (za)Dyszki

To był jeden z tych biegów, o których najchętniej bym szybko zapomniał i ani słowa nie wspomniał na blogu. W sporcie ważne jest jednak przyjmować na klatę także porażki. Taką było dla mnie ukończenie Smoleckiej (za)Dyszki w czasie 43:33.  Czytaj więcej o Coś więcej, niż tylko trening – relacja z V Omega Sport Smoleckiej (za)Dyszki

Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Co nie udało się w Białymstoku, udało się we Wrocławiu! Bariera 1:30 rozmieniona już za drugim podejściem i to w pięknym stylu! 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton przeszedł do historii, ale zostanie przeze mnie zapamiętany na bardzo długo. Nie tylko ze względu na udany bieg, ale także moc wrażeń, które mu towarzyszyły przed i po. W dodatku na mecie czekała na mnie miła niespodzianka. Czytaj więcej o Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Nareszcie 200! – podsumowanie miesiąca – maj 2017

Nareszcie 200! – podsumowanie miesiąca – maj 2017

Nareszcie pękło 200 km! Dokładnie przebiegłem 207 i jest to mój absolutny rekord jeśli chodzi o miesięczny kilometraż. W maju poza ciężkimi treningami do Wrocław Półmaratonu zaliczyłem zawody w Białymstoku i bieg po schodach na szczyt najwyższego budynku w stolicy Dolnego Śląska, Sky Tower.  Czytaj więcej o Nareszcie 200! – podsumowanie miesiąca – maj 2017