Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Trzydziestą piątą edycję Wrocław Maratonu kończę z wynikiem 3:24:19. To mój drugi bieg na królewskim dystansie i czas poprawiony aż o 45 minut. Z jednej strony piękna życiówka i ogromny progres w zaledwie dwanaście miesięcy. Z drugiej jednak przygotowywałem się z myślą o lepszym rezultacie. Dlatego mam mieszane uczucia i balansuje gdzieś między zadowoleniem, a lekkim niedosytem. Czy słusznie? Czytaj więcej o Jeszcze nie tym razem – relacja z 35. PKO Wrocław Maraton

Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Czas moich butów Brooks Launch dobiegł końca. Przebiegłem w nich ponad trzy tysiące kilometrów, odbyłem wiele ciężkich treningów, zaliczyłem wszystkie debiuty od piątki po maraton. Wytrzymały naprawdę wiele. I gdyby je jeszcze produkowali w tej wersji, którą ja miałem, ani chwili bym się nie zastanawiał i kupiłbym jeszcze raz. Tymczasem po kilku tygodniach poszukiwań następcy, wybór padł na Mizuno Sayonara 4 – to one mają mnie poprowadzić do życiówki za miesiąc w maratonie! Czytaj więcej o Mizuno Sayonara 4 – pierwsze wrażenie

Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Co nie udało się w Białymstoku, udało się we Wrocławiu! Bariera 1:30 rozmieniona już za drugim podejściem i to w pięknym stylu! 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton przeszedł do historii, ale zostanie przeze mnie zapamiętany na bardzo długo. Nie tylko ze względu na udany bieg, ale także moc wrażeń, które mu towarzyszyły przed i po. W dodatku na mecie czekała na mnie miła niespodzianka. Czytaj więcej o Do dwóch razy sztuka – relacja z 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton

Buraki poniosły – relacja z 4. edycji 10 Wroactiv

Buraki poniosły – relacja z 4. edycji 10 Wroactiv

Wczoraj już po raz czwarty odbyła się 10 Wroactiv. Na starcie największej „dychy” we Wrocławiu stanęło ponad 1200 biegaczy. Bieg bardzo silnie obsadzony, z Gardzielewskim na czele. Dla mnie był to bardzo szczęśliwy dzień – na metę wpadłem z czasem 40:31, czyli o niemal 3 minuty lepszym od mojej poprzedniej życiówki. Radość przeogromna, choć po chłodnej analizie pozostał pewien niedosyt. Czytaj więcej o Buraki poniosły – relacja z 4. edycji 10 Wroactiv